AKTUALNOŚCI WYCIECZKI EDUKACYJNE
Nie ma złej pogody na dobrą zabawę!
Ostatni tydzień października uczniowie klas pierwszych rozpoczęli od wycieczki do Rancza Pstrągowa. Pomimo deszczowej aury, podczas pobytu dzieci miały okazję skorzystać z różnorodnych atrakcji. Wielką przygodą okazało się zwiedzanie Mini ZOO w stylu safari, gdzie pierwszoklasiści mogli z bliska podziwiać, głaskać oraz karmić oswojone zwierzęta. Największy zachwyt wzbudzały kozy i lamy. Niektórych zadziwiły szorstkie pyszczki kucyków. Natomiast tylko najodważniejsi zdecydowali się nakarmić wielbłąda Bartka.
Nie mniejszą atrakcją od żywych zwierząt okazały się… sztuczna krowa, którą można było wydoić oraz mechaniczny byk. Wszystkim bardzo spodobała się zabawa w stylu rodeo, podczas której miłośnicy adrenaliny mogli sprawdzić swoją zręczność i siłę. Aktywnie spędzony czas to także tor pontonowy i niekończąca się kolejka do następnego zjazdu.
Emocje i adrenalina przeplatały się z chwilami ciszy i skupienia, jak wtedy, gdy uczniowie wchodzili na wieżę widokową, która zaoferowała możliwość podziwiania zamglonej, ale wciąż malowniczej panoramy okolicy. Z kolei deszczową aurę organizatorzy zrekompensowali propozycją przeprowadzenia warsztatów kulinarnych. Uczniowie samodzielnie przygotowywali pizzę oraz tradycyjne, regionalne proziaki. Własnoręcznie wykonane pyszności dzieci z apetytem zjadły na miejscu lub zabrały do domów, by poczęstować swoich najbliższych.
Niezwykłych emocji dostarczył letni kulig, czyli pełen śmiechu przejazd traktorem ciągnącym sanie na kołach. Całość dopełniła wizyta na klimatycznej farmie dyniowej, której jesienna sceneria stała się idealnym tłem do pamiątkowych zdjęć.
Zwieńczeniem tego pełnego wrażeń dnia była wizyta w indiańskim namiocie tipi. To właśnie tam pierwszoklasiści przenieśli się do świata dawnych Indian, poznając ich fascynującą kulturę i zwyczaje.
Wszystkie cele wyjazdu zostały w pełni zrealizowane. Pierwszoklasiści nie tylko aktywnie spędzili czas na świeżym powietrzu, ale mieli także wyjątkową okazję do bliskiego obcowania z naturą oraz odkrywania obcych kultur podczas wizyty w indiańskim tipi. Tym samym udowodnili, że dla prawdziwych odkrywców nie ma złej pogody na dobrą zabawę.

















