Aktualności

Wycieczka z historią w tle…

W dniach 13-15 maja klasy V, VII i VIII wyjechały na wspólną wycieczkę. Z bojowym nastawianiem na zaklinanie złej pogody wyruszyliśmy w daleką drogę. Czas spędzony w autokarze był wykorzystany na rozmowy, przypomnienie sobie i śpiewanie znanych przebojów oraz różne gry towarzyskie.

Pierwszy punkt zwiedzania to Kopalnia złota w Złotym Stoku.  W Sztolni Gertruda widzieliśmy jedyny w Polsce podziemny wodospad, spotkaliśmy Alchemika w jego pracowni, dowiedzieliśmy się ile było wydobywanego złota i arszeniku i mieliśmy całkiem niezłą przejażdżkę zjeżdżalnią i podziemnym Pomarańczowym Tramwajem, a Pan przewodnik dorzucił sporo żartu w swoich opowieściach, co rozochociło nas na dalsze atrakcje. Drugim punktem pierwszego dnia były Wambierzyce, zwane również „Śląską Jerozolimą”. Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin wybudowane w stylu barokowym robi duże wrażenie. Z zewnątrz przypomina pałac, do którego prowadzi 57 kamiennych schodów. Ich liczba nie jest przypadkowa, 9 schodów oznacza liczbę chórów anielskich + 33 stopnie symbolizujące wiek Chrystusa i 15 – to wiek Maryi w chwili poczęcia. Na wprost Bazyliki powstała kalwaria z około 100 kaplicami, a przez tą miejscowość płynie strumień noszący nazwę Cedron. Modlitwy w Bazylice pomogły na pogodę, bo od tego miejsca zaczęło świecić słoneczko J, co pozwoliło nam bez zakłóceń wejść na Szczeliniec Wielki – trzeci punkt programu – i jeszcze zobaczyć piękny krajobraz na okolice. Pokonanie wielu schodów dla młodych turystów nie było żadną przeszkodą, a wychowawcy….. no cóż musieliśmy nadążyć  ;). Zmęczeni dojechaliśmy do hotelu na obiadokolację i sen….., na który jeszcze długo musieliśmy czekać, ale wszystko w granicach przyzwoitości.

Dzień drugi obfitował w ciekawostki historyczne. Trzeci pod względem wielkości w Polsce – Zamek Książ i podziemia zamku zwiedzaliśmy z przewodnikami, którzy zdradzali nam ciekawostki i tajemnice zamkowe. Usłyszeliśmy o Bolku I, który wybudował zamek, o rodzie Hochbergów, którzy przez ponad cztery wieki władali na Książu i przemienili zamek z budowli obronnej w jedną z najpiękniejszych rezydencji Europy. Podziwialiśmy salę Maksymiliana i Konrada, salę białą i zieloną, salę Gross Rosen i Kominkową, w której usłyszeliśmy o Księżnej Daisy i jej bogatym, ale nieszczęśliwym życiu. Mogliśmy zobaczyć kwatery Hitlera i podziemne korytarze, które miały być siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych III Rzeszy. Następnym punktem programu były Stajnie Książęce. Nie wszyscy mieli ochotę na zwiedzanie, ale po chwili, gdy ujrzeli konie, małe źrebięta i powozy, wcale nie chcieli wychodzić. Lekko zmarznięci pojechaliśmy do Jugowic  do jednej z części obiektu Riese czyli podziemnego miasta Hitlera. Kaski na głowach i błoto na butach dodały nam uroku, a płynięcie łódką w zalanych korytarzach sprawiło, że podskoczyła nam adrenalina. Mimo, że pogoda nas nie rozpieszczała, wszystkie punkty programu odfajkowane.

Trzeci dzień kierunek wrocławskie zoo i Afrykarium z Oceanarium. Podziwialiśmy zwierzęta z wszystkich stron świata, gatunki i nazwy, o których nawet nie wiedzieliśmy, że istnieją. Jedne łagodne inne niebezpieczne, niektóre bardzo ładne, dostojne i dla przeciwieństwa paskudy, ale wszystkie cudowne i robiące duże wrażenie. Rozmowy w autokarze nie ustawały, emocji było sporo. Żal było wracać do codzienności, ale szkoła i stęsknieni rodzice czekali na swoje pociechy.

Dziękuję drogiej młodzieży za dobre sprawowanie w czasie wycieczki, pani Eli i panu Łukaszowi za współpracę, a panu Rysiowi naszemu kierowcy za super profesjonalną i bezpieczną jazdę.

Powiązane wpisy

Kopa Widget Ads